Amsterdam to miasto znane z rowerów, kanałów i liberalnego podejścia do marihuany. Coffeeshopy, w których można kupić cannabis, są chętnie odwiedzane zarówno przez mieszkańców, jak i turystów. Nic dziwnego, że miasto stało się jednym z najważniejszych punktów na mapie dla fanów konopi.

Coffeeshopy funkcjonują według jasno określonych zasad:
Choć dziś posiadanie niewielkich ilości marihuany jest tolerowane przez prawo, Holandia przeszła długą drogę do obecnego modelu. W 1928 roku zakazano importu i eksportu konopi, a w 1953 ich posiadanie i sprzedaż uznano za nielegalne.

Przełom nastąpił w 1972 roku, kiedy wprowadzono podział na narkotyki miękkie i twarde. Od 1976 roku dopuszczono używanie konopi w coffeeshopach. Do dziś posiadanie do 5 g nie podlega karze, choć substancja może zostać skonfiskowana.
Najstarszym coffeeshopem w Amsterdamie był Mellow Yellow, otwarty w 1972 roku. Nazwa pochodzi od utworu Donovana.

Lokal został zamknięty w 2017 roku wraz z innymi punktami, które nie spełniały wymogu minimalnej odległości od szkół.

Od 2012 roku miasta mogą ograniczać dostęp do coffeeshopów dla turystów. W niektórych regionach zakupy są możliwe tylko dla mieszkańców określonego obszaru.
Osoby zainteresowane odmianami sativa i indica mogą mieć utrudniony dostęp do produktów w zależności od lokalnych przepisów.

W Amsterdamie działa około 160 coffeeshopów. Są to miejsca spotkań, relaksu i spędzania czasu. Zwolennicy wskazują, że regulowany rynek pozwala na lepszą kontrolę jakości i ograniczenie szarej strefy.
W Polsce coffeeshopy są nielegalne, jednak kolekcjonerzy mogą zainteresować się nasionami kolekcjonerskimi dostępnymi w sklepach specjalistycznych.